| Granica | inne lektury | kontakt | reklama | studia | |
| • streszczenia • opracowanie • bohaterowie • życie i twórczość autora • test |
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Granica
„Granica” - streszczenie szczegółowe© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Dorota BlednickaXV. Justyna od kilku dni nie pracowała już u chorej kobiety. W dniu odejścia z pracy, wstała rano i zaczęła robić, to, co należało do jej obowiązków. Od pani wiedziała, że pan ma kochankę i wieczory spędza z tamtą kobietą. Pan był człowiekiem poważnym, który pomimo wszystko dbał o chorą żonę, choć zawsze jak najszybciej chciał wyjść z domu. Gdy pani obudziła się, od razu zapytała o męża i synów, zdziwiona, że wszyscy tak wcześnie wyszli. Justyna przyznała, że zbiła poprzedniego dnia filiżankę i usłyszała od pracodawczyni, że na nic nie uważa w czasach, kiedy jest tak ciężko. Justyna próbowała oszczędzać, ale pan i chłopcy musieli dobrze jeść. Justyna była zawsze głodna i nie było jej dobrze na służbie. Najczęściej słyszała skargi pani, która robiła jej o wszystko wymówki i nie była z niej zadowolona. Tego dnia Justyna zrozumiała, że nie potrafi dłużej zostać w tym domu, że teraz musi myśleć o dziecku i dlatego, słysząc narzekanie pani, odparła, że może odejść. Bała się przyszłości, świadoma, że Zenon stał się jej obcy, że nie chce już być z nią, nie akceptuje dziecka. Zrozumiała, że skończyła jak inne kobiety, które stawały się kochankami, chociaż w jej przypadku było zupełnie inaczej, bo Zenon ją szanował i różnił się od innych mężczyzn. Pomimo wszystko Justyna odczuwała radość, jakieś nieopisane szczęście wypełniało ją całą, dając jej siłę i spokój. Zdała się na łaskę losu. W parę dni po porannej rozmowie z panią, Justyna spakowała swoje rzeczy i przeniosła się do mieszkania Jasi Gołąbskiej. Została wezwana przez Elżbietę, by się zameldowała. Tego dnia Elżbieta oprócz Justyny meldowała jeszcze Władysławę Niską. Rankiem dowiedziała się, że Władysława wróciła do Wylamów z dzieckiem i dlatego nie chcą jej przyjąć. Zjawienie się Niskiej zmartwiło Elżbietę, pamiętała bowiem, jak bardzo Władysława starała się umieścić synka w opiece, a teraz ponownie je odebrała i w dodatku straciła pracę. Władysława wyjaśniła Balinowej, że odebrała synka, bo nie była pewna, czy mu jest tam dobrze.
Niska była panną z dzieckiem, którego ojcem był pomocnik murarski, który nigdy tak naprawdę nie interesował Władysławy. Często zmieniała pracę, mówiąc, że ma dziecko w opiece, a potem sprowadzała chłopca, którego kochała bezgranicznie i ślepo, do domu państwa. Po tym wyrzucano ją z pracy, na co reagowała wybuchem gniewu. Podobnie reagowała w zakładzie, do którego trafiał czasami chłopiec, domagając się głośno oddania dziecka. Mały Zbysio był przyzwyczajony do matki, do tego, że często zmieniał miejsca swojego pobytu i że jest powszechnie lubiany. Ojca chłopca Władysława poznała podczas remontu kamienicy. Przychodził do niej na noc, dopóki pracował na ulicy Staszica, a potem znikł. Ciążę uważała za najszczęśliwszy okres w swoim życiu. Na podwórku wybuchła awantura między Władysławą a Wylamową, która nie chciała ponownie przyjąć do mieszkania kobiety z dzieckiem. Wokół nich zaczęli zbierać się mieszkańcy kamienicy. W końcu po długiej kłótni, Wylamowa wpuściła Władzię i Zbysia do swojego pokoju. Elżbieta zameldowała Niską, a potem kazała wezwać do siebie Justynę. Zanim dziewczyna przyszła, Elżbieta dowiedziała się, że Bogutówna już wcześniej nocowała u Gołąbskich, a teraz mieszka u nich już prawie tydzień, bo została bez pracy. Po wejściu Justyny Biecka wypełniła kartę meldunkową i dopiero wówczas spojrzała na dziewczynę. Justyna była spokojna, co wytrąciło nieco Elżbietę z równowagi. Miała właśnie przed sobą kochankę mężczyzny, którego kochała. Porównywała ją do siebie i stwierdziła, że Justyna jest prosta i ordynarna. Zupełnie niespodziewanie dla samej siebie zapytała ją, czy będzie z nią szczera. Spytała, czy Justyna jest naprawdę przywiązana do Zenona, czy jest w nim zakochana. Bogutówna była zaskoczona. Biecka starała się ją uspokoić, mówiąc, że może jej pomóc, ale musi wiedzieć, czy Justyna kocha Zenona. Justyna rozpłakała się i odparła, że sama nie jest pewna, że przecież ją mężczyźni nie interesowali. Ziembiewiczowi nie wchodziła w drogę, a teraz on zachowywał się wobec niej wyniośle. strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
Szybki test:Kiedy Zenon po raz pierwszy zobaczył Justynę Bogutównę w ogrodzie w Boleborzy miała:a) dziewiętnaście lat b) szesnaście lat c) dwadzieścia dwa lata d) dwadzieścia lat Rozwiązanie Julian Toruciński był właścicielem: a) cukierni b) drukarni c) sklepu bławatnego d) sklepu tytoniowego Rozwiązanie Zenon miał twarz i gardło poparzone: a) wrzątkiem b) kwasem c) trucizną d) siarką Rozwiązanie Więcej pytań Zobacz inne artykuły: | ||||
Tagi: • Ziembiewicz • Zenon Ziembiewicz • Granica Zofia Nałkowska • Granica Zofii Nałkowskiej • Granica opracowanie • Opracowanie Granicy Zofii Nałkowskiej • Streszczenie Granicy • Powtórka z Granicy • Biecka • Warstwy społeczne w Granicy |