| Granica | inne lektury | kontakt | reklama | studia | |
| • streszczenia • opracowanie • bohaterowie • życie i twórczość autora • test |
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Granica
Najważniejsze cytaty z „Granicy”© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Dorota Blednicka- Myśl groteskowa, że jego życie, jedyne i nieodwracalne, ma swe źródło w erotyzmie tego człowieka. [Zenon o ojcu] - Zenon pomyślał, że kochać się w kobiecie można tylko, gdy się jest sztubakiem, a wszystko później, jest zaledwie przybliżeniem do tamtych, rozdzierających serce zachwytów, słabym refleksem tego, co możliwe byłoby przeżyć wówczas i czego naprawdę nie przeżywa się nigdy. - Poza Boleborzą zaś całe zagadnienie Justyny było nie do pomyślenia, musiało pozostać w swych naturalnych granicach, zamknięte kresem tego gorącego boleborzańskiego lata. I tutaj też Zenon pozostawał w zgodzie z naturą, z jej prawem przemijania. - Ten dom, ulica, podwórze – ja cała się z tego składam. [Elżbieta] - Taki dom to jest rzecz zadziwiająca. Czy to nie szczególne, że ludzie zdecydowali się żyć na sobie warstwami? Co dla jednych jest podłogą, to dla innych staje się sufitem. [Elżbieta o kamienicy] Artykuł VII.Czy był nieszczery pisząc? Czy naginał się do tego, czego po nim oczekiwano? Teraz sądził, że nie. Tylko nie mówił swoich myśli do końca, musiał je zawsze urwać w jakimś miejscu na to, aby mogły być napisane. Musiał je zamknąć tematem jak granicą, aby nie przenikały do sfery, w której zaczynają się zastrzeżenia i wątpliwości, wszystko robi się względne i daje inaczej pomyśleć. Znał dobrze ów moment, gdy rozróżnienia i przeciwstawienia zbliżają się, wzajemnie zachodzą na siebie, przecinają się, jak równoległe, przedłużone w nieskończoność. [Zenon o artykułach do „Niwy”] - Czy miał udawać, że był zaskoczony tym, co się stało? Nie, musiał przyznać, że był zaskoczony tylko samym sobą. W lustrze widział swą twarz, czerwoną i ordynarną, niechętną twarz nieznajomego człowieka, z którym nie ma porozumienia. [Zenon po odnowieniu romansu z Justyną] - Zenon robił nie to, co chciał, i inaczej. Rzeczy od dawna rozstrzygnięte narzucały się świadomości swym istnieniem, kazały się jeszcze raz przemyślać od początku, zmuszały go do wiadomych skonstatowań. Napór codzienny obcych światów wytwarzał w nim stan ciągłego niepokoju. To wszystko wydawało mu się jakimś prowizorium poprzedzającym życie właściwe. […] wszystko tymczasem odbywało się na wierzchu i niejako w cudzysłowie. [Zenon o pracy w „Niwie”] - I tak rzecz cała ułożyła się ściśle według wiadomego schematu: dziewczyna wiejska i panna z mieszczańskiej kamienicy, narzeczona i kochanka, miłość idealna i zmysły. - Może to nie jest pozór. Może wszystko jest takie, jak wygląda. I to, czym jesteśmy dla ludzie, jest ważniejsze niż to, czym jesteśmy we własnych oczach. [Zenon] - Nie jestem temu winien. Wszyscy to robią, wszyscy tak samo, wszyscy… Ze zdziwieniem zobaczył, że teraz broni się schematem przed odpowiedzialnością. [Zenon] - Ale Zenon czuł ulgę, że sprawa Justyny staje się czymś zwykłym, że się wtapia w życie i daje pośród niego umieścić. Jej ciężar, rozłożony na nich oboje, przestawał już ich dzielić. - Uwierz mi, że granice ludzkiego zrozumienia są ruchome, że świat w istocie swojej jest wiedzialny. [Karol do księdza Czerlona] - Zenonie, Zenonie – przerwała z lękiem – ty nie widzisz tego, ty zapomniałeś. Ale wszystko, czego nie chciałeś, jest teraz po tej samej stronie co ty. [Elżbieta] strona: 1 2
Zobacz inne artykuły: | ||||
Tagi: • Ziembiewicz • Zenon Ziembiewicz • Granica Zofia Nałkowska • Granica Zofii Nałkowskiej • Granica opracowanie • Opracowanie Granicy Zofii Nałkowskiej • Streszczenie Granicy • Powtórka z Granicy • Biecka • Warstwy społeczne w Granicy |